Mimo że w Żurominie na początku XX wieku był najpiękniejszy w okolicy kościół, wielu wiernych i obszerna działka przeznaczona na cmentarz, mieszkańcy naszego miasta należeli do parafii Lubowidz.
Wiązało się to z wieloma niedogodnościami – wspomina dziennikarz w Echach Płockich z 1908 – Drogi łączące Lubowidz z Żuromin szczególnie wiosną i jesienią były nieprzejezdne, a bywało i tak, że podczas karkołomnych podróży konduktów żałobnych z Żuromina do Lubowidza gubiono ciała zmarłych.
Żurominianie postanowili odłączyć się od lubowidzkiej parafii, warunki ku temu były doskonałe. Zgromadzono potrzebną do uposażenia kościoła kwotę, okazało się, że grunty, na których miał stanąć cmentarz też są odpowiednie. Na przeszkodzie stanął tylko sprzeciw lubowidzkich władz kościelnych, które zażyczyły sobie odszkodowania w wysokości 8.000 rubli za odłączenie Żuromina od ich parafii. Sprzeciw okazał się bezzasadny i Żuromin stał się miasteczkiem parafialnym.
Pierwszym proboszczem naszego miasta został ks. Ignacy Staniaszko, któremu poświęcone zostały dwa ostatnie odcinki „Zdjęć z lamusa” (artykuły Agaty Grzywińskiej). Staniaszko był niezwykle pracowitym człowiekiem, dziennikarz podpisujący się WXZ (Echa Płockie) stwierdził wręcz, że jeżeli proboszcz Staniaszko w dalszym ciągu będzie wkładał tyle serca w swoją duszpasterską pracę, żuromiński kościół będzie najpiękniejszą świątynią w Królestwie.
Proboszcz ponadto był niezwykle przystępny dla swoich parafian – potrafił z nimi długo rozmawiać i pomagać w najdrobniejszych sprawach – wspomina pani Bolczak.
Był niezwykle spokojny i opanowany i wszystkich – młodych czy starszych traktował na równi – wspomina pan Rutowski.
I za to żurominianie kochali swojego proboszcza, a większość osób, które go pamiętają, twierdzi, że był wybitnym żurominianinem.
Zdjęcie: Żuromiński kościół jedyna wyróżniająca się budowla w Żurominie, która już z daleka witała podróżnych

szkoda, że teraz nie ma u nas takich księży. a z tym gubieniem ciał zmarłych to szok…
Przez: kare w Październik 8, 2008
o 8:03 pm
Wiadomość o gubieniu ciał zmarłych zaczerpnąłem z prasy tamtego okresu. Z tym, że sens słowa “zgubienie” jest taki, ze po prostu te trumny potrafiły wypaść z wozu, po czym pewnie nie raz otworzyć.
Przez: Adam Ejnik w Październik 10, 2008
o 7:49 am
Chyba zdjęcie zostało zrobione w czasie odpustu żuromińskiego lub jakiegoś innego święta.
Przez: stz w Listopad 12, 2008
o 6:52 am
- Znana jest data powstania zamieszczonego zdjęcia?
Przez: Dariusz Jagacki w Grudzień 21, 2009
o 8:31 pm
Ja nie znam.
Przez: Adam Ejnik w Grudzień 22, 2009
o 8:25 am