Dwór w Kliczewie to kolejna perła ziem powiatu żuromińskiego. Ten niezwykle oryginalny dworek zmienia się powoli w cmentarzysko przedwojennych wspomnień. Wspomnień choćby małżeństwa Heleny Bagieńskiej i Stanisława Podczaskiego.
Fot 1 Archiwum SP Kliczewo. Dworek w Kliczewie tak prezentował się, kiedy mieściła się w nim jeszcze szkoła
Kliczewski dwór został wzniesiony w końcu XIX wieku przez rodzinę Bagieńskich. Jak podaje „Spis alfabetyczny obywateli ziemskich Królestwa Polskiego” z roku 1905 właścicielem dworu był Zygmunt Bagieński. Nazwisko tego dziedzica figuruje wśród założycieli Towarzystwa Kredytowego naszych ziem. W kolejnych latach dworek w Kliczewie Małym przeszedł wraz z posagiem Heleny Bagieńskiej na własność Podczaskich i w ich władaniu był do II wojny światowej. W każdym razie w roku 1930 należał do Stanisława Podczaskiego. Majątek tego ziemianina stanowiły obok dworku i pięknego parku 248 hektarów ziem. Od 1945 roku dworek stał się własnością państwa. Umieszczono w nim szkołę. Remont dawnego dworku przeprowadzono w 1960 roku – klas było za mało, więc dobudowano duże pomieszczenie w lewym skrzydle budynku. Pomieszczenie to nie prezentowało się zbyt dobrze i na pewno nie pasowało do neoromantycznej budowli. Ponadto podczas tego samego remontu wymieniono w budynku drzwi i okna. Kolejny remont dotyczył pokrycia dachowego. Przeprowadzono go w 1982 roku. o budynek jednak nie dbano dostatecznie. Wymagał on fachowej opieki i profesjonalnie przeprowadzonych remontów. Dworek sprawiał coraz więcej kłopotów. Niszczał. Jeszcze do roku 1991 mieściła się tu 8-klasowa szkoła podstawowa. Pracowało w niej 11 nauczycieli i uczyło się 112 uczniów z wielu okolicznych wsi z Kliczewa Dużego i Małego, Kosewa, Olszewka i Wólki Kliczewskiej. Od września 1991 zajęcia odbywały się tylko w salach umiejscowionych na parterze. Piętro nie nadawało się już do użytku. Powstał nowy problem – jak pomieścić wszystkich uczniów w kilku zaledwie salach lekcyjnych. W końcu szkołę przeniesiono w inne miejsce. Od tej pory dwór stał pusty. Z wnętrz zaczęły znikać podłogi, piece. Ktoś wyniósł drzwi. Ten sam los spotkał okna. Bardzo szybko dwór obrócił się w ruinę. Brakowało mu dobrego gospodarza.

Proszę Pana czy Pan wie coś o powstaniu KLICZEWA MAŁEGO bardzo proszę jak Pan wie to jech Pan wyśle na ten adres e-mail miloszkarpinskiwp.p
Miłosz Karpiński
Przez: Miłosz Karpiński w Listopad 29, 2011
o 3:51 pm