Napisane przez: Adam Ejnik | Luty 23, 2010

Inni

Wspomnienia żuromińskich żydów

Świat był zawsze wielką Wieżą Babel – pisał w swych reportażach Ryszard Kapuściński. Obok siebie żyli ludzie, którzy nie potrafili się w ogóle zrozumieć. Bóg pomieszał im nie tylko języki, ale i kulturę, i obyczaje, i interesy, i namiętności. Istnieli obok siebie swoi i obcy. Nasze miasto niczym się tu nie różniło. Obok siebie mieszkali katolicy i żydzi. Swoi i obcy. O Żydach mówiło się „oni”. Obcość tę potęgowała jeszcze niezrozumiała dla katolików kultura, połączona z wydawało się przedziwnymi zwyczajami. Jest tylko jedna metoda, aby tę niechęć do obcego odrzucić – należy obcego poznać. Czegoś się o nim dowiedzieć. Wtedy stanie się bardziej swój. Nasz. Poniżej niebywała atrakcja – fragmenty niedawno wydanej książki „Wspomnienia żuromińskich Żydów (tłumaczenie Wojciecha Sadowskiego z języka angielskiego), które pozwolą przypatrzeć się losowi tego żyjącego obok nas narodu. Pozwolą „ICH” poznać.

Fot. Przedwojenny Żuromin i jego mieszkańcy. Żuromińscy Żydzi.

 

Żuromin przedwojenny

Pod koniec XIX wieku Żuromin mógł się pochwalić trzema ulicami i synagogą. W 1905 było dziewięciu miejscowych piekarzy. W 1919 założono szkołę elementarną, z panem Brodeckim jako dyrektorem. Uczniami były same dziewczęta żydowskie. W 1923 roku uczniowie chrześcijańscy dołączyli do zajęć. Były dwie żydowskie nauczycielki, Zidovna i Thelimovna. Był również nauczyciel muzyki Gralewski, i Ormianin Kasjan. Dopiero pod koniec XIX wieku liczba ludności żydowskiej wzrosła do tego stopnia, że wymagało to założenia cmentarza żydowskiego. Przedtem, Żydzi byli grzebani w Kuczborku, który był centrum żydowskim przed Żurominem. W 1912 roku do Żuromina sprowadził się Yitzchak Skorupa, zwany czule z przezwiska Nauczyciel Hebrajskiego. Człowiek ten na trwałe zapisał się w pamięci miejscowej młodzieży która studiowała w jego szkole i która zaznała go z ruchu Syjonistów. Szkoła ta wykształciła znaczną ilość studentów biegłych w studiach ogólnych jak i judaistycznych.W tym okresie nastąpiło dramatyczne pogorszenie warunków życia w Żurominie. Nie było kina, żadnych wydarzeń sportowych, ani elektryczności czy radia. Do roku 1926 Żuromin stał się miastem z 5000 mieszkańców, 40% stanowili Żydzi mieszkający w centrum miasta. W owym czasie, elektryczność dla miasta dostarczał młyn mączny. Jego właściciel był człowiekiem wątłego zdrowia. Ponieważ nie obsługiwał on urządzeń należycie, młyn zepsuł się. W 1935 roku miasto powróciło do „Epoki Ciemności” jako że zostało bez źródła elektryczności. Trzy lampy olejowe oświetlały mroczne ulice.

Elimeleh Shklar

Przez wiele pokoleń Żydzi z Żuromina żyli w pokoju pośród Chrześcijan, z którymi prowadzili interesy na różne sposoby, bądź też wspierali ich rodziny – jedni mniej, inni bardziej – ale wszyscy (można by rzec) byli zadowoleni, ponieważ duch Judaizmu otaczał nasz lud Izraela, jak to było powszechne w miastach całej Polski, poza antyfeminizmem wywołanym przez prawicowców, endeków i wszelkiej maści ugrupowania antyżydowskie. Sześć dni w tygodniu mieszkańcy zajęci byli zaopatrywaniem swych rodzin, Ale gdy nadchodził szabas, nawet najbiedniejsi, robotnicy pracujący w pocie czoła cały długi tydzień w sklepach i handlu, byli otaczani świętością szabasu, gdyż radość gościła w ich domach, a na ich stołach nie brakowało chleba ani ryb, ani mięsa czy innych przysmaków, które krzepiły serca i podnosiły na duchu.Choć czasami bywało, że ktoś paskudnie zachorował lub zabrakło mu pieniędzy, czy też kupił trefnego koguta nie pasującego do koszernego stołu, nikt nie został pozbawiony szabasowej kolacji. Bogata czy biedna, szabasowa kolacja zawsze smakowała najlepiej. Pomimo że byłem wtedy bardzo młody, wyraźnie pamiętam dzień targowy, który był w czwartek. Był to dzień kiedy cała społeczność żydowska spieszyła kupować produkty przywiezione na sprzedaż przez chrześcijan, i sprzedawać towar w drodze wymiany.

Mendel Braun

We wczesnych latach dwudziestych Żuromin nie posiadał odpowiedniego teatru, i sztuki wystawiane były w baraku straży pożarnej, do której prowadziła kiepska droga. Niemniej jednak, wielu gości entuzjastycznie oklaskiwało i ciepło przyjmowało przedstawienia. Gdy otwarto bibliotekę Peretza i utworzono takie organizacje jak Borochow Club, Bund, i różne grupy syjonistyczne, podjęliśmy decyzję by nie tworzyć grupy, ale by spotykać się wczesnym rankiem w jednym z wielu sadów owocowych, gdzie czytaliśmy gazety by zdobyć wiedzę o kraju i świecie. Wszyscy brali udział w debatach, i naszymi przedstawicielami byli Aryeh Kendszer, Israel Moshe Listopad i Shraga Ostrowiec. Dyskutowaliśmy też przeczytane książki.

Tirza Listopad

Zagłada

Jak tylko policja niemiecka założyła posterunek w mieście, wprowadziło to szereg antyżydowskich kroków: nie zezwolono Żydom chodzić po chodniku, zmuszano  ich do noszenia naszywek z napisem „Żyd”, zmuszano do płacenia specjalnego podatku zwanego „kontrybucją” itd. Po trzeciej opłacie Niemcy postanowili Żydów deportować. Zostało to wykonane 8 listopada 1939 roku. Jednak przed deportacją, Niemcy wysłali kilkuset młodych (mnie między innymi), do pracy przymusowej w kilku powiatach na Pomorzu.

Elimeleh Shklar

Nazywam się Shlomo Dragon, urodzony 19 marca 1922 roku w Żurominie, powiat Sierpc, w rodzinie Daniela i Malki Bekerman (oboje nie żyją), nie żonaty, z zawodu krawiec, Żyd, na pełnych prawach obywatel Polski, Przed uwięzieniem w obozie zamieszkały na ulicy Bieżuńskiej 1, obecnie prawdopodobnie Ulica Warszawska 1.Do Auschwitz przyjechałem w dniu 7 grudnia 1942 roku z getta w Mławie wraz z grupą około 2500 Żydów obojga płci i różnego wieku. Zostaliśmy przyjęci przez dowódcę obozu Fluge, Raportfuhrera Pallitch, oraz lekarza obozowego Mengele. Po przybyciu poddani zostaliśmy selekcji na dwie grupy, w jednej dzieci i kobiety, w drugiej mężczyźni. 400 spośród mężczyzn – między innymi ja – odesłano na pieszo do obozu Birkenau-Brzezinka. Resztę mężczyzn dołączono do kobiet i dzieci i ciężarówkami wywieziono poza obóz.

Shlomo Dragon

Pamiętam jak miejscowi Żydzi, zdjęci strachem, zebrali się w synagogach, płacząc i zawodząc w modlitwach do Stwórcy o litość dla Jego ludu Izraela i o wybawienie, ale wybawienie nie nadeszło, i nazistowski wróg zadeklarował „Niemiecki Porządek” w mieście. Esesmani rozkazali Żydom zebrać się koło ogrodzenia ratusza, ale mój ojciec, niech Bóg błogosławi jego duszę, sądził, że powinniśmy uciekać z miasta aż wielki gniew przeminie. Kłopoty i trudności mnożyły się z każdą godziną. Niemcy rozkazali, by wszyscy Żydzi nosili łaty na ubraniach odznaczających ich jako Żydów. Poza tym, zabroniono Żydom chodzić po chodnikach, i było im jedynie wolno chodzić po ulicy, po której jeździły furmanki. Żyd z brodą i pejsami był obiektem wyśmiewania i kpin ze strony Niemców, a brody strzyżono. Pierwszą ofiarą takich praktyk stał się miejski chazan, pan Walicki.

Mendel Braun


Odpowiedzi

  1. Ilu Żydów z Żuromina przeżyło wojnę ?

  2. Przed wojną w Żurominie żyło około 1900 Żydów. Na liście nazwisk zamordowanych przez nazistów jest około 1450 osób. Według moich szacunków liczba Żydów, która przeżyła dzięki wyjazdowi do USA, Ameryki Południowej czy Palestyny wynosi ok. 400, natomiast liczba ocalałych w ukryciu bądź w obozach sowieckich wynosi ok. 50 osób. Po wojnie kilkanaście Żydów wróciło do Żuromina, jednak wkrótce wyjechali oni do większych miast lub na emigrację.

  3. W Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu znajdują się dokumenty z przesłuchania Szaloma Dragona przez przedstawicieli ,,Komisji dla zbadania Zbrodni Niemiecko-Hitlerowskich w Oświęcimiu…”

    Z treści protokołu wynika,że S.Dragon zeznał ,że urodził się w 1920 roku ,a nie jak Pan Ejnik napisał 1922roku.Pozostałe dane się zgadzają dlatego proszę o ewentualne sprostowanie…

    Z treści cytowanego protokołu wynika ,że S.Dragon został przydzielony wraz z bratem Abrahamem do Sonderkommando i od 10.12.1942 roku zajmował się podczas pobytu w obozie najstraszliwszą pracą , a mianowicie opróżnianiem komór gazowych z ciał po przeprowadzonej przez SS akcji zagazowania. Przed wrzuceniem ciał do dołów paleniskowych bądź krematoriów, tzw. “dentyści” wyrywali ofiarom złote zęby i ściągali pozostałą biżuterię. Następni zajmowali się wrzucaniem ciał do dołów bądź – w drugiej fazie – układaniem ciał do wózków paleniskowych oraz kremowaniem ciał. Spośród wszystkich komand była to najcięższa psychicznie praca…

    W przesłuchaniu szczegółowo opisuje charakter swojej pracy. Przesłuchanie odbyło się 10;11 i 17 maja 1045 roku.

    Poza S.Dragonem i jego bratem Abrahamem z mieszkańców Żuromina w Sonderkommando pracowało jeszcze dziewięciu Żydów…

  4. Jestem pod wrażeniem wnikliwości w czytaniu przez Emigranta niniejszego wpisu. Faktycznie w Księdze Pamięci Żydów Żuromińskich jest napisane, że S. Dragon urodził się 19 marca 1920 roku w Żurominie.

  5. W oryginalnej księdze też podano 1920 rok jako datę urodzin S. Dragona. Nie zgadzaa mi się natomiast miejsce zamieszkania. W oryginale jest ul. Bieżuńska 1, a w polskiej wersji ul. Bieżuńska 16. Błąd w tłumaczeniu?

  6. Kolega stz wyręcza mnie w odpowiedziach :) Rok to rzeczywiście pomyłka, literówka przy tłumaczeniu zapewne, numer domu pewnie też, ale jeszcze to sprawdzę. Bardzo dziękuję Emigrantowi za ciekawe informacje.

  7. No tak

  8. Czuje sie wezwany do tablicy, zatem juz wyjasniam po kolei.

    W polskim drukowanym tlumaczeniu ‘Ksiegi pamieci’ znajduje sie tekst oryginalnego protokolu przesluchania Szalomy Dragona. Figuruje w nim data urodzenia 19 marca 1920 r. i adresy ul. Biezunska 16 i ul. Mlawska 10 (s. 61).

    W ksiazkowej wersji hebrajskiej znajduje sie pelne bledow tlumaczenie tego protokolu z jezyka polskiego. Jest tam data 19 marca 1922 r. i adresy ul. Biezunska 1 i Mlawska 1 (s. 25). Naturalnie zostalo ono wymienione na oryginalna wersje polska, co odnotowalem (s. 61, przyp. 30).

    Do internetowej wersji francuskiej zeznania uzyto archiwalnego tekstu polskiego, tyle ze pominieto miejsce zamieszkania zeznajacego. Data urodzenia jest jak w oryginale – czyli 1920 r.
    http://www.sonderkommando.info/proces/cracovie/temoins/dragon/index.html.

    Do internetowej translacji angielskiej (http://www.jewishgen.org/Yizkor/Zuromin/zure014.html#Page16) uzyto drukowanej wersji hebrajskiej. Stad data i adresy jak w wydaniu izraelskim. W polskim przekladzie p. Wojciecha Sadowskiego informacje te sa przeniesione bezposrednio z netu.

  9. O ile mi wiadomo, to ksiegi meldunkowe z Zuromina sie nie zachowaly. Daty urodzenia Szlomy Dragona nie weryfikowalem w USC w Zurominie; bylo to zbedne wobec jednoznacznosci zeznania. Opublikowalem po prostu zrodlo z oryginalu. Rok 1922 figuruje za to w najpelniejszym opublikowanum wykazie czlonkow Sonderkommando http://www.sonderkommando.info/skauschwitz/differents_SK/les_individus.html. Nie mam pojecia czy Szlomo Dragon pomyslil sie w zezaniach w 1945 r.. albo czy blednie zapisala date maszynistka, a autor badz redaktor (Elimelech Szklar) poprawil to w wydaniu ksiazkowym na 1922 r. Ja sie w kazdym razie trzymalem przy biogramie Szlomy Dragona (s. 196, przyp. 18) daty funkcjonujacej w przywolanym powyzej wykazie czlonkow Sonderkommando, czyli 1922 r.

    W zwiazku z watpliwosciami, co do rzetelnosci ksiazki Gideona Greifa (s. 107), weryfikowalem za to oswiecimskie numery obozowe Szlomy i Abrahama Dragonow (poslowie, przyp.18-19). Na marginasie dadam, ze zapewne adres ‘Bizon nr 1′ Greif ‘wlozyl’ w usta Szlomy na etapie redakcji, bo ewidentnie znal on wydanie izraelskie ‘Ksiegi pamieci’ (ibidem, s. 97, przyp. 194). Podobnie tez chyba ‘wlozyl’ zawyzona do 2500 ilosc zydowskich mieszkancow (ibidem, s. 107).

  10. Nie mam pojecia czy poprawka adresow z 16 na 1 oraz 10 na 1 nie jest skutkiem interwencji Szlomy Dragona badz Elimelecha Szklara. Ale to by bylo juz za duzo grzybow w tym barszczu – jedno zdanie, a trzy korekty. Date urodzenia mozna sprawdzic w USC. Jesli naturalnie komus bedzie sie chcialo.

    To chyba wszystko co moge wyjasnic w kwestii daty 1920/1922 i zurominskich adresow ul. Biezunska 1/16 oraz Mlawska 10/1.

    Dodac tylko moge tyle, ze wersja angielska nie jest najlepszym tlumczeniem z izraelskiej, gdy chodzi o tresc wspomnien. Stad tez polski przeklad z angielskiego jeszcze dalej odbiega od oryginalu. I nie jest to wina translatora. Po prostu konsekwencje wybranej drogi dotarcia do tresci.

    I to by bylo na tyle…

  11. Pozwoliłem sobie zaktualizować zaniedbaną od jakiegoś czasu stronę dotyczącą współczesnych wydarzeń zuromin.wordpress.com Zapraszam.

  12. Co do urodzin Dragona obiecuję odwiedzić USC.

  13. Podczas lektury książki prof.Janusza Szczepańskiego ,,Społeczność żydowska Mazowsza w XIX – XX wieku” na stronie 409-410 znalazłem wzmiankę o tym co było…

    ,,8 listopada 1939 roku podobnie jak w Sierpcu ,wysiedlono Żydów z Żuromina. O świcie na dźwięki syreny strażackiej żuromińscy Żydzi musieli opuścić mieszkania w ciągu zaledwie 10 minut. Wypędzenie ludności żydowskiej z Żuromina odbywało się przy dźwiękach orkiestry wojskowej .W punktach zbiorczych i na stacjach kolejowych , w czasie marszu Żydów bito , np. w czasie rewizji 14-letniego chłopca z Żuromina znaleziono 10 zł. Kazano mu się rozebrać do naga ,a niemiecki oficer osobiście zbił go pejczem ,celując w podbrzusze .Żydów z Żuromina pędzono do Nowego Dworu ,a następnie do Warszawy.”

    ,,Wyczerpani głodem-pisał naoczny świadek – niewyspani ,poniżeni ,wystraszeni ,zapłakani ,zrozpaczeni ,przenocowali pod gołym niebem ,a nad ranem poszli piechotą do Warszawy”

    Polecam przeczytanie tej książki…

  14. My mieszkalismy na pl Wolnosci 13 i pieklismy dobry chlebek.

    Pozdrowienia dla mieszkancow.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.