Na nie lada historyczną gratkę natknęliśmy się w Internecie na blogu „Moje prywatne spojrzenie na świat”. Autor bloga prezentuje zdjęcia Polskiej Agencji Prasowej z 1949 roku. Zdjęcia przedstawiają uroczysty pogrzeb radzieckiego żołnierza, którego ekshumowano w Chamsku. Kondukt żałobny przejeżdża przez Bieżuń.
Autor bloga natknął się na zdjęcia z Bieżunia, przeszukując archiwa Polskiej Agencji Prasowej. Jak podaje źródło, fotografie przedstawiają pogrzeb żołnierza Armii Radzieckiej, którego ekshumowano w Chamsku.
Ekshumacja
STZ – autor bloga przeprowadził historyczne śledztwo dotyczące ekshumacji w Chamsku:
„Nieznany z nazwiska pułkownik Armii Czerwonej został pochowany w ogrodzie majątku państwowego w Chamsku 21 stycznia 1945 roku. Przywieziono go z oddalonego o 14 kilometrówPietrzyka. W związku z tym nasuwa się przypuszczenie, że tam właśnie zginął lub został ciężko ranny. Szczątki w polowej mogile spoczywały do 3 kwietnia 1949 roku, kiedy to zostały uroczyście ekshumowane i przewiezione na cmentarz wojenny do Sierpca przy obecnej ul. Kościuszki. Należy zaznaczyć, że uroczysta ekshumacja została zaplanowana wcześniej, jeszcze w trakcie wielkiej akcji przenoszenia szczątków poległych czerwonoarmistów z tymczasowych mogił, prowadzonej od stycznia do marca 1949 roku. W jednym z protokołów, sporządzonym na okoliczność zakończenia prac ekshumacyjnych 143 poległych, spisanym 10 marca 1949 r. w Starostwie Powiatowym w Sierpcu, wyraźnie zaznaczono, że “w miejscowości Chamsk, gmina Żuromin nie ekshumowano zwłok pochowanego tamże na terenie majątku pułkownika. Zwłoki te będą ekshumowane w sposób uroczysty i przewiezione na cmentarz parafialny w Sierpcu, do kwatery żołnierzy Armii Radzieckiej, do mogiły Bohaterów.
Co ciekawe, pismem z 4 lutego 1949 r. władze gminy Żuromin informowały, że na jej terenie nie ma mogił żołnierzy radzieckich. Dzień później komisja przeprowadzająca ewidencję poległych czerwonoarmistów ewidentnie wykazała, że w Chamsku jest pochowany nieznany z nazwiska pułkownik. Reakcją Starosty na lakoniczne zbywanie tematu, jak w przypadku władz gminy Żuromin, było wystosowanie dość ostrego pisma, w którym wprost zagroził, że niezgłaszanie i pozostawienie mogił na terenach gmin będzie traktowane jako “zniewaga i sabotaż” oraz pociągnie za sobą konsekwencje zarówno karne jak i finansowe. Nietrudno domyśleć się, że w ówczesnych realiach stalinowsko-bierutowskiej Polski karą za sabotaż w najlepszym wypadku mogło być długoletnie więzienie.”
Zdjęcia z Bieżunia
Autor bloga wśród zdjęć z ekshumacji rozpoznał te, które przedstawiają przejazd konduktu przez Bieżuń. Autorzy zdjęć nic nie piszą na ten temat. Żadna z fotografii nie jest podpisana, że została wykonana w Bieżuniu. Kilka informacji znajduje się na stronie PAP. Dowiadujemy się tam, że w uroczystościach pogrzebowych brali udział: przedstawiciel Armii Radzieckiej pułkownik Własow, przedstawiciel Ludowego Wojska Polskiego generał Jerzy Bordziłowski, wojewoda warszawski Lucjusz Dura, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej Lipert.
Zdjęcia z Bieżunia przedstawiamy w artykule, apelując jednocześnie do mieszkańców o dodatkowe informacje dotyczące wydarzenia.
STZ na swoim blogu zadaje pytania:
1. Jakie jest nazwisko radzieckiego pułkownika, którego ciało ekshumowano w Chamsku?
2. W jakich okolicznościach zginął ten czerwonoarmista i dokładnie gdzie? Wydaje mi się mało prawdopodobne, aby nikt z mieszkańców Pietrzyka nie słyszał o tym wydarzeniu.
3. W którym dokładnie miejscu w Chamsku znajdował się pierwotny grób tego pułkownika. Sądzę, że starsi mieszkańcy wioski powinni pamiętać, gdzie znajdowało się to miejsce, powinni też pamiętać wydarzenia przedstawione na zdjęciach, a być może sam pogrzeb w 1945 roku.


Najnowsze komentarze