Napisane przez: Adam Ejnik | Styczeń 31, 2009

Dwór w Chamsku

Żuromiński powiat w XIX wieku zamieszkiwało wiele szlacheckich rodzin. Sierakowscy, Chełmiccy, Kossakowscy, Podczascy na nizinnych mazowieckich terenach stawiali okazałe dworki wśród swoich wielohektarowych majątków. Te stylowe budowle wraz z zadbanymi parkami podkreślały urodę terenów żuromińskiego powiatu. Dziś po pałacach i dworkach niewiele zostało. Jedne rozebrano tuż po wojnie, inne niszczały eksploatowane w Polsce Ludowej jako instytucje należące do państwa, a jeszcze inne po prostu obracał w ruinę czas. Dziś te niegdyś piękne dworki straszą swoim trupim wyglądem i nie ma nikogo, kto czułby się odpowiedzialny za ich umieranie.
Przyjrzyjmy się, co zostało z pięknych mazowieckich dworków powiatu żuromińskiego. Na początek Chamsk.

dworek-w-chamsku-dzis

dsc04471-1

Pałac w Chamsku – rodowym gnieździe Chamskich przedstawia dziś opłakany widok. Zarośnięty chwastami dziedziniec, niepielęgnowany od dziesiątek lat park, niszczejący budynek. Ten wspaniały klasycystyczny kompleks powstał w II połowie XIX wieku. W 1863 roku po powstaniu styczniowym posiadłość nabyła rodzina Bergów. Archiwa wskazują, że w 1905 roku właścicielem majątku Chamsk był Rudolf Berg. Po II wojnie światowej cały majątek został zawłaszczony przez państwo i stał się Państwowym Gospodarstwem Rolnym, a większość mieszkańców wioski w tym PGR- e pracowała. Przy pałacu toczyło się kulturalne życie wioski – była tu świetlica i kino. Nie były to dobre czasy dla pałacu. Nie dbano o niego dostatecznie przede wszystkim dlatego, że tak naprawdę nie był wówczas niczyją własnością. Wspaniały park, do którego przedwojenni właściciele sprowadzali roślinność z całego niemal świata (jeden z internautów podkreśla nawet, że były wśród niej drzewa korkowca – najpewniej byłby to okaz korkowca amurskiego pochodzącego z Północnych Chin, który w naszych warunkach może się swobodnie rozwijać, a jego okazy znajdują się chociażby w Łazienkach Królewskich w Warszawie), był zupełnie zaniedbany. Kiedyś było to czarujące miejsce, w czasach PRL-u stało się zwykłym państwowym zakładem pracy. Mieszkanka wsi wspomina, że w tych czasach babcia zabraniała jej zbliżać się do dworku, bo roiło się tam od pijaków. W latach 1975 – 1985 pałac remontowano. Kapitalny remont pałacu objął wzmocnienie stropów i więźby dachowej, wymianę pokrycia dachu. Zmianie uległ dotychczasowy układ pomieszczeń. Przede wszystkim obszerne izby podzielono na mniejsze. Wybudowano też w innym miejscu niż dotychczas klatkę schodową. Wreszcie wymieniono wszystkie drzwi i okna. Remonty te, chociaż dla pałacu potrzebne, oszpeciły znacznie ten zabytek. Architekci i grupy remontowe, wykonując swą pracę, nie liczyli się z pierwotnymi zamiarami budowniczych dworku. A peerelowskie materiały budowlane nijak się miały do neoklasycystycznych wzorów budowy pałacu. Jednak najgorsze dla dworku czasy przypadają na okres III Rzeczypospolitej. W 1993 PGR uległ likwidacji. Od tego czasu budynek stał się niczyj. Wkrótce zdewastowano wnętrza pałacu. Rozkradziono wszystko, co tylko dało się wynieść. Na forum internetowym, gdzie przedstawiono zdjęcie pałacu, jedna z dawnych mieszkanek Chamska zamieściła wpis: To przykre, że tu u nas w Polsce cały czas jest taki system, który pozwala na niszczenie zabytków… Nikt się nie interesuje (zabytkami – dop.: ae) a „szanowna ludność” rozkrada wszystko – począwszy od armatury łazienkowej, a skończywszy na płytkach łazienkowych, które – a nuż widelec może jeszcze się przykleją w łazienkach szacownych złodziei.
Rzeczywiście – rozkradziono urządzenia sanitarne, drzwi i okna a nawet z podłóg zerwano parkiet. Budynek uległ zagrzybieniu, w piwnicy stoi woda, ściany pękają. Do dziś dnia do pałacu może wejść każdy.

Starsi mieszkańcy Chamska wspominają, że dworu swego czasu pilnował duch starego szlachcica, który ponoć ukazywał się czasami zbłąkanym mieszkańcom, którzy wieczorem szukali skrótu przez dworski park. Duch dziedzica dziś już nie straszy. Widać sam jest przerażony dzisiejszym widokiem swoich włości.

Fot. Dwór w Chamsku: skomponowany w duchu późnego klasycyzmu. Jest murowany z cegły i otynkowany, ujęty na narożach boniowanymi lizenami. Parterowy, podpiwniczony z mieszkalnym poddaszem i z obustronnym piętrowym ryzalitem pośrodku zwieńczonym od frontu i od tyłu trójkątnymi szczytami, wzniesiony na planie prostokąta. Przed ryzalitem od frontu ma trzyosiową, sklepioną sionkę, wysuniętą do przodu, rozczłonkowaną pilastrami i podtrzymującą taras na wysokości pierwszego piętra. Od zachodu przylega do dworu nowa parterowa przybudówka. Układ wnętrz dwutraktowy, gruntownie przekształcony, z dawnego wyposażenia nie zachowało się nic. Dachy dwuspadowe kryte eternitem. Wokół dworu pozostałości parku z okazami starych drzew.



</p

Reklamy

Responses

  1. Oj takich dworkow na naszym terenie jest sporo. Szkoda, że tak niszczeją…

  2. Niektóre już zniszczały. Choćby dworek we Franciszkowie, z którego cegły rozebrano tuż po wojnie. W Rozwozinie – dziś nie ma po nim ani śladu. A kto wie, że w miejscu, gdzie jest dziś leśniczówka w Konopatach, też był dworek. Właściciel jego skończył jednak tragicznie na początku II wojny światowej.

  3. Miałam nadzieję, że coś zmieni się w sprawie zamku w Chamsku ale niestety… Mój wujek pamięta jak chodził tam codziennie po szkole na oranżadę. Teraz to już tylko kupa gruzu:( Nie wiem czy znajdzie się ktoś kto podejmie się renowacji tego pięknego pałacu, ale mógłby powstać tam jakiś klub młodzieżowy, w którym dzieciaki mogliby spędzać popłudnia albo jakieś muzeum popegieerowskie.

  4. Żeby cokolwiek się zmieniło, trzeba jeszcze sporo cierpliwości. Przede wszystkim muszą chcieć coś zmienić władze. Bo one mają największe szanse otrzymać dotację na renowacje pałacu. Właścicielem dworku jest w tym momencie pan Tomasz Karolewski z Chamska. Sam nie wiele może tam robić, a i dotacje dla prywatnej osoby jest niemożliwością otrzymać. Miałem przyjemność rozmawiać z tym właścicielem w piątek 13 lutego. Panu Karolewskiemu jest też bliski los pałacu i mieszkańców. Twierdził, że jakby gmina miała jakiś dobry pomysł, nie robiłby przeszkód ze sprzedażą tego terenu. Coraz więcej osób jest zainteresowanych ratowaniem dworków – to na pewno cieszy. Ale żeby udało się stare dwory wskrzesić, jeszcze daleka droga. W najbliższym czasie rozmowy z redaktorem naczelnym lokalnej gazety, konserwatorem zabytków i Przewodniczącym Rady Miejskiej.

  5. Słyszałem, że nie tylko Obywatel 805 jest zainteresowany kwestią odnowy dworków i ich okolic 😉

  6. Czym więcej osób będzie zainteresowanych, tym lepiej. Oznacza to, że akcja Komitetu ma sens. A cel, jaki sobie postawiliście – uratowanie dworków – jest bliższy spełnienia.

  7. Tomasz Karolewski odkupił od pozostałych osób z Chamska ten pałac.Ciekawe dlaczego???Wszyscy wiedzą że z chęcią sprzedał by to gminie ale za jaką kasę!!!To ma być radny!!!Śmiechu warte.

  8. Obecny właściciel ,,Pałacu w Chamsku” winien zadbać o jego właściwe utrzymanie.Może ten obiekt adoptować do ,,Muzeum…”ale czego?.

    Wydaj mi się,że gdy Pan Tomasz Karolewski wszedł w posiadanie pałacu miał jakieś plany co do jego przyszłości.Szkoda,że Pan Adam Ejnik podczas rozmowy z Panem T.Karolewskim nie zapytał w jakim celu dokonał zakupu pałacu.

    Może ,,Marek” w swoim komentarzu ma rację,że zakup został dokonany z chęci zysku…

  9. Niestety w naszm kraju tak jest, że jak ktoś dostanie się do wladzy to stara się to wykorzystać we własnym interesie. Znamy wiele przykładów, gdy posłowie czy ministrowie będąc przy władzy kupili za bezcen wielkie obszary ziemii po PGR-ach, a teraz nic nie robiąc biorą wielkie dopłaty unijne. Wcale się nie zdziwię, gdy frekwencja w eurowyborach będzie poniżej 10%.

  10. Ja osobiście bym z tego obiektu zrobił dyskotekę.!!!!!!.Pozdro dla Tomasza K. ale on ma jakiś wyrok sadowy to nie wiem czy będzie mógł zrobić coś takiego:)))

  11. ja też interesuje sie dworami, sa piekne, podziwiam ta architekturę. Czy ktos wie o dopłatach na remont dworu??? czekam na odpowiedz

  12. podałem swoja poczte piszcie

  13. Ruszyło się. Będzie w dworku sala weselna oraz konferencyjna.

  14. a gdzie był konserwator zabytków przez tyle lat? pałac był w bardzo dobrym stanie odbywały się tam nawet przyjęcia weselne… wystarczyło go tylko przypilnować w odpowiednim czasie…do czego powinni być zobligowani gospodarze którzy kupili ziemię po PGR.

  15. Z tego co wiem to niedaleko Żuromina żyje syn Berga powinien odzyskać swoją własność. Co to T. Karolewskiego to na pewno kupił pałac dla zysku

  16. Proszę wybaczyć szczerość . Prywatna osoba kupująca nieruchomość zawsze robi to dla zysku . I nie ważne jest czy to jest zabytek czy radosna twórczość budowlana z epoki gierka . Nabycie zabytku w celach komercyjnych czyli zarobkowych nie jest przestępstwem . Jest wręcz pożądane gdy zabytek jest powyżej 250 m kw. Ponieważ taki obiekt trudno utrzymać gdy nie zarabia na siebie . Ot choćby przykład pięknie odrestaurowanego dworu w Jełmuniu na Mazurach. Dlatego śmieszą mnie niektóre dziecinne i naiwne komentarze oraz propozycje przeznaczenia zabytkowego dworu na świetlicę wiejską w po pgr-owskiej wsi . Ktoś kto wyda ogromne pieniądze na zakup i rewitalizacje zabytkowego dworu sam zdecyduje co z nim zrobi . Czasy komuny się już skończyły . I bardzo dobrze ponieważ to PRL doprowadził większość zabytkowych pałaców i dworów do ruiny .

  17. Nazwisko Berg jest mi znane już od czasów dzieciństwa, gdyż mój ojciec słyszał o nim od swojego ojca( mojego dziadka) Leona Rochowicza, który właśnie pracował na majątku w Chamsku za czasów panowania Berga. Chamsk jest również miejscem urodzenia mojego dziadka.
    Pewnego razu podczas prac polowych dziadek zachorował. Dziedzic Berg wziął go do pałacu i dał lekarstwo. Dziadek wyzdrowiał.

    Pozdrawiam tą drogą Pana Adama Ejnika ,który za pomocą nowoczesnej techniki sławi swoją małą ojczyznę, która również i moją jest.

    Mieszkaniec pow. iławskiego

  18. Zaciekawiła mnie informacja p. Andrzeja Rochowicza o jego rodzinnych powiązaniach z Chamskiem i jego właścicielami – Bergami (Rudolfem? Stanisławem?). Ponieważ i mój krewny tam pracował w charakterze rządcy i w r. 1920 został w Chamsku zamordowany przez bolszewików, proszę p. Andrzeja o kontakt. Jan Rychter Szczecin

  19. Polsko-Australijska Fundacja szuka podobnego obiektu do remontu. Postaram sie w ciagu kilku dni umowic sie na spotkanie z wladzami i przedyskutowac mozliwosci renowacji tego obiektu „ruiny”. Rowniez porozmawiam z wlascicielem i spytam o cene, ktora nie powinna byc wysoka, i ona ma wplyw na sama decyzje o calym zamysle. Zwykle tak jest, ze renowacje pochlaniaja od 2 do 5 razy wiecej srodkow finansowych niz wybudowanie nowego obiektu. jesli ktos chcialby pomoc to chetnie sie spotkam ze spoleczenstwem i przy okazji przedstawie swoja dzialalnosc. Podaje nasz email joe.dora@wp.pl

  20. Z Chamska pochodzili moi dziadkowie ze strony taty, jako kilku letnie dziecko pamiętam jeszcze dom kryty strzechą. Nie byłam w Chamsku wiele lat, ale jestem pewna, że teraz to już całkiem inna wioska 🙂

  21. Nazywam się Marek Chamski i ten dwór jak się dowiedziałem z ksiąg był mojego pradziada . Dopiero o nim wiem niedawno . Na wiosnę przyjadę go odwiedzić Urodziłem się w Drobinie i pochodzę z rodu Chamskich, Pozostała nas trójka tj. Milena i Dawid Chamski oraz ja Marek Chamski /1949r./
    . DO ZOBACZENIA .


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: