Napisane przez: Adam Ejnik | Kwiecień 20, 2009

Shalom Alehem

 

Mieszkali obok nas. Pracowali, chodzili do szkoły, chowali się przed deszczem, uśmiechali się. Żydzi. Żurominianie nie powinni o nich zapominać.

Dziś artykuł ze szkolnej gazetki uczennicy wówczas trzeciej klasy gimnazjum. Zilustruję go mapką czy też szkicem,, który ma taką historię:

Kilka lat temu Burmistrza naszego miasta odwiedziła grupa amerykańskich żydów. Jeden z nich pokazał Burmistrzowi zmiętą kartkę z planem miasta.- To jest Żuromin – powiedział – plan ten narysował mi ojciec. Mój ojciec tu mieszkał.

mapka-skan

Żydzi pojawili się w Polsce już w XI-XII wieku. Zajmowali się przede wszystkim handlem i obrotem pieniężnym. Szlachta polska uważała, że są to zajęcia jej nie godne. Żydzi szybko osiągnęli spore wpływy i stali się zamożni. Później wyznawcy judaizmu osiedlali się wna terenie całej Rzeczpospolitej, a szczególnie upodobali sobie małe miasteczka, właśnie takie jak Żuromin. Przed II wojną światową Żydzi stanowili połowę mieszkańców naszego miasta. Wrośli w nasze otoczenie i wydawało się, że będą w nim na trwałe.

 

GDZIE?

Ludność żydowska skupiała się w centrum naszego miasta. Najwięcej żydowskich domów znajdowało się przy dzisiejszym placu Piłsudskiego.

-Domy mieli zazwyczaj parterowe, wewnątrz jakieś aleje. W podwórkach oficyny – wspomina pan Zweigert.

– Pamiętam te ich domy, były bardzo charakterystyczne – opowiada pani Budzich-Sumirska.

Do Żydów należał też największy dom w mieście, większość żurominian pamięta jeszcze zburzone kilka lat temu przedszkole przy placu Wolności. Z balkonu tego budynku rozpościerał się widok na okoliczne wioski. Posesję tę zamieszkiwała żydowska rodzina pp. Gedaka i Szloma Frajdenbergowie. Gdzieś w okolicach tego domu znajdowały się też żydowskie łaźnie.

 

CO?

Dzwoni Żyd do swojego przyjaciela:
– Mosze, ile to jest 2×2?
Mosze zamyślił się i pyta:
– A kupujesz czy sprzedajesz?

 

Żydzi zajmowali się przeważnie handlem. Wynikało to pierwotnie z ograniczonych praw do kupna i uprawy ziemi. Aby żyć, utrzymać siebie i rodzinę ludzie ci zakładali gospody oraz różnego rodzaju sklepy. Przed wojną jedynym polskim sklepem była piekarnia Wetmańskich, reszta sklepów należała do Żydów. Sprzedawali oni materiały budowlane – drewno, produkty spożywcze, sprowadzali skóry, z których Polacy robili buty, mieli restauracje. Podczas targów, które odbywały się w poniedziałki i piątki handlowali wraz z Polakami. Kupowali zboże, jaja, kaczki.

Nawet pierwszy żuromiński autobus należał do Żyda. Człowiek ten nosił dźwięczne nazwisko Hamburger.

 

JAK?

Wyróżniali się spośród Polaków przede wszystkim religią (judaizm). Piątkowym zachodem słońca zaczynało się ich święto zwane szabatem. Wtedy to gromadnie zbierano się w bóżnicach (żydowskie kościoły), gdzie godzinami odprawiano obrzędy.

Na terenie Żuromina znajdowały się dwa żydowskie kościoły. Na placu Wolności (w miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się restauracja Eden) oraz na ulicy Lidzbarskiej (na miejscu, gdzie do niedawna była siedziba telekomunikacji).

Podczas szabatu nie mogli także sobie gotować, wszystko jedli na sucho lub w przyrządzaniu potraw pomagały im kobiety innych wyznań – w Żurominie były to katoliczki.

Religia zakazywała Żydom spożywania wieprzowiny. Było to dla nich mięso nieczyste. Mięso, które można było spożywać musiało pochodzić od zwierząt, które miały rogi i kopyta. Podobny zwyczaj istnieje w islamie czy hinduizmie.

Ciekawe obrządki odprawiali także na cześć zmarłych. Były to tzw. kucki.

– Pod domem zbijali taki szajerek z desek. Tylko Żydzi mogli tam wchodzić. Modlili się tam całymi godzinami, tylko im talerze z jedzeniem podawano. Tam nie można było nam wchodzić – opowiada p. Halina Machulska.

 

ZDROWIE I HIGIENA

Ludzie mieszkający w okolicach Żuromina byli szczególnie narażeni na reumatyzm, ponieważ Żuromin leży na terenach podmokłych, bagnistych.

Pani Budzich-Sumirska z uśmiechem wspomina żydowską metodę na te schorzenie.

-Pewnego razu, kiedy byłam w ogródku, słyszę takie ,,haś!”, ,,haś”. Skierowałam się w stronę hałasu i dostrzegłam Żyda w samej bieliźnie, który kładł się na pokrzywy. Takie mieli sposoby.

Wierzyli także w lecznicze działanie cebuli.

– Oni bardzo dużo cebuli jedli – opowiada p. Leśniewska

Podobno szczególnie opiekowali się osobami chorymi i kalekimi, jednak nie pokazywali się z nimi publicznie.

– Byli bardzo skryci w takich sprawach – opowiada p. Andrzej Rutowski.

 

RELACJE

Ludność pochodzenia żydowskiego mieszkała w Żurominie od wieków. Wniosła do naszej miejscowości swoją kulturę, zupełnie odmienną od katolickiej. Na ogół mówiono, że to dobrzy ludzie, że Polacy lubili Żydów. A sąsiedzka pomoc była faktem. Ludność żydowska korzystała z tych samych instytucji publicznych. Dzieci żydowskie chodziły z katolikami do szkoły. Dorośli załatwiali sprawy w tym samym urzędzie.

Różnice pojawiały się dopiero w obyczajach religijnych. Żydzi mieli własne domy modlitwy, posiadali inny kalendarz świąt, chowali zmarłych na własnym cmentarzu.

Religia nie miała większego wpływu na dzień powszedni.

– Polacy i Żydzi lubili się. Żydzi mieli handel. Polacy od nich kupowali odzież, niektóre produkty spożywcze. Żydzi zaś od Polaków kupowali mleko, kury, jajka…– opowiada p. Zweigert.

 

Miały miejsce również różnego rodzaju konflikty.

-Oj psotowały się nieraz dzieci Żydom – wspomina pan Zweigert—A to w okna pukali, a to coś podkradali ze sklepów. Jak to dzieci.

– Pamiętam, że raz pobiłem się z kolegą z ławki – mówi pan Manelski – Miał na imię Abram. Poszło nam o to, że nie chciał pożyczyć mi atramentu.

Także się przyjaźniono. Pani Machulska dobrze wspomina relacje z osobami żydowskiego pochodzenia.

– Mieszkała u nas taka żydówka z mężem i dwoma chłopakami. Nazywała się Zawierucha. Dobrzy byli to ludzie, chodziłam do niech się bawić z jej synami.

 

PAMIĘTAJMY!

Bóżnice zostały przez Niemców spalone, prawie wszyscy Żydzi zostali wysiedleni lub zabici. Jedyną pozostałością po Żydach jest cmentarz żydowski (ulica Żeromskiego – za Unitrą), który jest w ruinie.

Pamiętajmy o tym, że nie byliśmy tutaj sami, że mieliśmy tu kiedyś towarzyszy. Ludzi, którzy tak jak my zamieszkiwali Żuromin, którzy tutaj spędzili swoje dzieciństwo, tutaj się bawili, żyli tutaj, ale nie mieli szczęścia, ponieważ podczas wojny zostali zabici lub wysiedleni.

Pamiętajmy o nich.

 

* * *

Rok temu, do Żuromina przyjechała z USA grupa ludzi, których korzenie sięgają Żuromina. Byli to potomkowie żuromińskich Żydów. Nie znając języka polskiego, posługując się mapą rysowaną przez osobę, która Żuromin pamięta, starali się zobaczyć miasto. Miasto, w którym się urodzili.

 

PS W reportażu pojawiły się wypowiedzi: pp. Heleny i Leona Zweigertów, p. Leśniewskiej, p. Budzich-Sumirskiej, p. Haliny Machulskiej, p. Andrzeja Rutowskiego, p. Henryki Topór, p. Manelskiego, p. Bolczak oraz innych osób, które Żydów pamiętają

 

Agata Grzywińska, Monitor

 

 

 

Reklamy

Responses

  1. Ciekawy artykuł. Szkoda, że zamieszczony plan jest w malej rozdzielczości.

  2. Szkoda. Może jednak da radę coś z rozdzielczością zrobić?

  3. Artykuł godny uwagi.Pamięć historyczna jest niezbędna, by wypracować wizję kulturową Europy dnia dzisiejszego i jutra, w budowaniu której człowiek powinien odegrać niezastąpioną
    rolę…Przyznam się,że w ocenie tego co było brakuje mi w Żurominie tablicy pamiątkowej uwieczniającej los Żydów w naszym mieście.Ponadto patrzę ze smutkiem na pozostałości po Kirkucie za ,,Unitrą” tak nie powinno być.To świadczy o nas.

  4. News:

    Od dwóch dni trwają pracę na cmentarzu żydowskim. Wznoszone jest gustowne ogrodzenie. Co prawda dopiero zamocowano betonowe słupy, ale rozmawiałem z pracownikami, którzy twierdzą, że jeszcze przed 1 maja jedna ściana ogrodzenia będzie stała.

  5. To ciekawe…Przyznaję,że w tym roku tam nie byłem,ale chciałbym wiedzieć,a myślę,że i inni z czyjej inicjatywy doszło do tych prac ?.Warto to opisać i udokumentować fotograficznie.Z poważaniem…

  6. Jak wyglądał kirkut 2 miesiące temu można zobaczyć pod tym adresem
    http://www.kirkuty.xip.pl/zuromin.htm

  7. Chciałem zauważyć Panie Adamie, że godzina na tej stronie jest źle ustawiona. Poprzedni swój komentarz dodawałem o 8.50 pm , a jest wyświetlone 6.50 pm.

  8. Oglądałem zdjęcia i stwierdzam,że dwa miesiące temu wszystko było tak jak dawniej.Oglądałem również film Pana Sławomira Topolewskiego.Z tego filmu wynika,że rzeczywiście coś się rusza…

    Pozdrawiam …,,stz”

  9. Polecam informację na stronie http://www.obywatel805.org/?p=63
    Nie wiem stz, co zrobić z tą godziną, nigdy mi nie przeszkadzało 🙂
    Zdjęcia z robót ukaże się w weekend na stronie zuromin.wordpress.com
    Pozdrawiam

  10. Mi też ten czas nie przeszkadza. Stwierdziłem tylko, że jest nieprawidłowy, no chyba, że będę znajdował się w strefie czasowej Greenwich.

  11. Ponadto w artykule jest wiele rzeczy do zweryfikowania. To że przed wojną był tylko jeden sklep nieżydowski jest nieprawdą, bo w 1938 roku sklep założyli Rutowscy. Ponadto w spisie z lat 20 – tych jest wiele polskich nazwisk zajmujących się handlem nie tylko obwoźnym

  12. „Ciekawe obrządki odprawiali także na cześć zmarłych. Były to tzw. kucki. – Pod domem zbijali taki szajerek z desek. ”

    Kuczki są związane ze świętem Sukkot – nie są to „obrządki na cześć zmarłych”. Dobrze, że nikt nie pisze o chowaniu Żydów w pozycji siedzącej, bo to też nieprawda……

  13. Dziękuję za ciekawą uwagę.

    Kuczka – szałas budowany w święto Sukkot, także altanka lub drewniany ganek przy bożnicy, służący do obchodów tego święta. Spożywa się w nim tradycyjne posiłki podczas trwania święta.

  14. Nieprawdą jest, że w Żurominie były przed wojną dwie żydowskie synagogi. Pomyślmy, czy gminę żydowską w tak niewielkim miasteczku byłoby stać na utrzymanie dwóch świątyń? Budynek na Lidzbarskiej był zapewne przygotowywany do funkcji świątyni ale nigdy nie stał się nią.

  15. Przeczytałem w artykule: Żydzi mieszkali u nas
    / w Żurominie / od wieków , a gdzie indziej czytałem, że spis z początku 19 wieku stwierdza, że ich nie było w Żurominie wtedy…

    Więc- od jakich wieków?

  16. aha, co to za spis , o którym się wspomina a który wymienia nazwiska osób prowadzących biznesy swoje w Żurominie? Polaków.

  17. Spis, którym sie posługujemy to Książka Adresowa Królestwa Polskiego 1921. Mozna ją znaleźć w internecie.

  18. Racja jest w „gdzie indziej”. Żydzi w Żurominie osiedlili się około lat 30-tych XIX wieku. Autorka się trochę zagalopowała.

  19. Troszkę…

    Nie idealizujmy pewnych spraw.

    Nie warto.

  20. Troszkę…

    Nie idealizujmy pewnych spraw.

    Nie warto…

  21. Jasno proszę powiedzieć, co się nie podoba.

  22. Post mój poprzedni, wkleił się 2 x przypadkowo.

    – można go usunąć / wg. własnej woli /

    cyt.: Jasno proszę powiedzieć itd. to odp. dla mnie?

    Pozdrawiam wszystkich.

  23. Żydzi w Żurominie mieszkali od ok. 1803/4. W 1840 roku było ich ok. 400. Prawdopodobnie nie osiedlali się wcześniej, gdyż Żuromin był traktowany jako miejscowość sanktuaryjna. Wcześniej Żydzi zamieszkali w Bieżuniu, Szreńsku, Kuczborku, Zieluniu, a nawet w wielu okolicznych wsiach, np. w Brudnicach. Związane to było z zakresem ich prac (arendarze, szynkarze itp.).

  24. Dziękuję, Panie Marku, za ciekawy wpis. Bieżunianie zapowiadają kilka pozycji wydawniczych. Między innymi „Księgę Pamięci Żydów Żuromińskich” oraz „A moje miasto to Żuromin”. Pan również uczestniczy w tym projekcie! Gratulacje. Czekam z niecierpliwością.

  25. Gwoli ścisłości:

    Na początku XIX wieku w Żurominie nie było jeszcze Żydów. Tak wynika ze spisu z 1808 roku. W sąsiednich Bieżuniu i Kuczborku społeczności żydowskie stanowią już okazały procent ludności tych miejscowości. Stan ten zmienia się. Już w 1827 roku w Żurominie spis odnotowuje 415 Żydów. Jest to ponad 30% ludności miasta. W 1843 roku powstała w Żurominie gmina wyznaniowa. Dotychczas żuromińscy żydzi należeli do gminy kuczborskiej. Starozakonni z Żuromina korzystali również z cmentarza w Kuczborku. Żuromiński powstał wraz z powstaniem samodzielnej gminy, więc nie wcześniej niż w 1843 roku. W Żurominie wybudowano synagogę.

    Żydzi w Żurominie trudnili się przede wszystkim rzemiosłem i handlem. Prowadzili szynki, znani byli też żydowscy piekarze o nazwisku Ryżowy.
    Podczas spisu powszechnego w 1921 roku w Żurominie odnotowano1902 Żydów było to 48% całej ludności Żuromina. W roku 1939 w Żurominie było więcej żydów niż chrześcijan. Na początku wojny – 8 listopada 1939 roku rozpoczęła się zagłada żuromińskich żydów. Nad ranem rozległ się ryk syren strażackich. Niemcy zgromadzili ludność pochodzenia żydowskiego i zmusili do opuszczenia miasta. Żuromińscy żydzi podczas wojny ulokowani byli w gettach w Warszawie, Mławie, Legionowie, Jadowie, Łomazach. Później przebywali w wielu obozach koncentracyjnych. Większość z nich zginęła. Nieliczni, którzy ocaleli dziś mieszkają w wielu krajach świata.

  26. Jednym słowem: Idealni, wymarzeni obywatele.

    Wzór dla świata.

    Szkoda, że nie wracają masowo do Żuromina z USA i innych miejsc.

    Wielka szkoda.

  27. Tacy sami obywatele, jak wszyscy inni. Z tą różnicą, że większość z nich została wymordowana w latach 1939-1945 z tego tylko powodu, że byli Żydami.

  28. „Najsmakowitsze” kąski bywają w 2 – 3 dnie ciekawych spraw…

    Nawiasem mówiąc, tak na marginesie:

    Szacuje się, że 2 mln. Polaków wywieziono z rozkazu bolszewików w krainy ZSSR , z których większość z nich już nie powróciła…

    Tylko dlatego, że byli Polakami i zapewniam, to nie oni byli głównymi budowniczami nazizmu…

    Prawda powoli przebija się na wierzch, ale potrzeba jeszcze sporo czasu…

    ps. Są tacy, którzy szacują ofiary bolszewii na 200 mlon. ofiar, przypomnę, że ofiary nazizmu są szacowane na 50 mln. – Co ciekawe – nazizm jest osądzony i zakazany całkowicie, inaczej wygląda sprawa z bolszewizmem…

    Kto ma rozum i wiedzę – zna sprężyny….

  29. Kąski a nie kaski – oczywiście 🙂

    ps. Polecam ciekawą lekturę dla osób, które chciałyby osobiście sprawdzić, czy byli to obywatele, tacy sami jak inni… :

    http://www.polonica.net/Zydowskie_dzieje_i_religia_Szahak.htm

    Mam nadzieję, że autor strony, nie pójdzie drogą np. nazistów i nie będzie „palił” ksiąg , które niosą inne przesłania aniżeli on sam stara się forsować…

    Pozdrawiam i życzę obiektywizmu.

  30. Robi się ciekawie:-)

    ps. Polecam ciekawą lekturę dla osób, które chciałyby osobiście sprawdzić, czy byli to obywatele, tacy sami jak inni… :

    http://www.polonica.net/Zydowskie_dzieje_i_religia_Szahak.htm

    Mam nadzieję, że autor strony, nie pójdzie drogą np. nazistów i nie będzie „palił” ksiąg , które niosą inne przesłania aniżeli on sam stara się forsować…

    Pozdrawiam i życzę obiektywizmu.

  31. Dariusz przekształca nam się w Salamona. A może chodzi o biblijnego mędrca Salomona?

    Staram się być jak najbardziej obiektywny. 90%żurominian, którzy nie przeżyli wojny to żydzi. I o tym piszę. To są fakty o moim mieście Żurominie. W innych artykułach można przeczytać o zabitych podczas wojny Polakach. Czy wchodzi tam jakiś Żyd i pisze: Ejnik, o żydach napisz ich sporo zginęło podczas II wojny światowej.

  32. Dariusz to i Salamon, wszystko się zgadza.

    Nie mam nic przeciwko Żydom czy komukolwiek, ale zakłamywanie historii, budzi mój niesmak.

    Kto jak kto, ale autor / Ejnik/ dobrze wie, że nie było tak kolorowo, dlaczego mamy zapominać o przemytnikach , lichwiarzach itp.? – a całość gloryfikować, zwłaszcza, że nie stosuje się tych samych metod z drugiej strony, a wręcz przeciwnie, dla przykładu, jeden fragmencik z innej strony:

    O ile w niemieckiej strefie okupacyjnej Żydów czekał straszliwy los – całkowita eksterminacja, o tyle w radzieckiej strefie okupacyjnej sytuacja wyglądała zgoła inaczej i była dużo bardziej skomplikowana. W 1939r. wkraczające na ziemie polskie wojska sowieckie, znaczna część Żydów przyjmowała niczym wyzwolicieli, demonstrując przy tym otwartą wrogość nie tylko w stosunku do Niemców, ale i do Polaków i do państwa polskiego. Znaczna część Żydów, szczególnie pochodzących z uboższych warstw społecznych, z miejsca zasiliła szeregi partii komunistycznej i przystąpiła do jawnej kolaboracji z sowietami. Dawało to im złudne poczucie bezpieczeństwa i władzy. Należy zauważyć przy tym, że bardzo często, pierwszymi ofiarami tych neofitów padali ich rodacy, sąsiedzi,których bardzo dobrze znali od wielu wielu lat.

    źródło:

    http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://wojnawp.republika.pl/zydzi/znf.jpg&imgrefurl=http://wojnawp.republika.pl/zydzi/zd.html&usg=__FBrb2JFUYHBT-newPAij7efcqHQ=&h=365&w=437&sz=53&hl=pl&start=35&um=1&tbnid=w_qx2rvtEpLaXM:&tbnh=105&tbnw=126&prev=/images%3Fq%3D%25C5%25BCydzi%26ndsp%3D18%26hl%3Dpl%26rlz%3D1T4TSEA_plPL282PL283%26sa%3DN%26start%3D18%26um%3D1

  33. Czy te uczone wywody poszerzaja nasza wiedze na temat wspolistnienia przez 150 lat starozkonnych i chrzescijan w Zurominie? Czekamy na KONKRETY dotyczace wlasnie tego miasta, a nie belkot na temat komunistow w bezpiece albo wkroczenia sowietow na Kresy w 1939 r. Kto jest za?

  34. Żuromin nie istniał w oderwaniu od reszty rozbiorowej części Polski.

    Wiedza jest prosta a pytanie jeszcze prostsze:

    Gloryfikować ludzi, którzy musieli być internowani, gdy wrogie wojska nacierały na Polskę w 1920r. – ponieważ z kwiatami i czynem witali bolszewików na ziemiach Polski?

    Gloryfikować ludzi, którzy byli przeciw odzyskaniu niepodległości przez Polskę, ale bardzo chcieli na jej terytorium utworzyć Judeopolonię?

    Wystarczy. Ludzie mądrzy i uczciwi już udzielą właściwej odpowiedzi.

    Pozostałym polecam sprawdzenie kim jest, wg. Talmudu, goim i jak należy go traktować…

    Otrzeźwiejecie. O ile jesteście Polakami.

    Pozdrawiam.

    I kończę wątek.

    – Ci „wspaniali” ludzie w bolszewickiej już Rosji, przeglądali listy prywatne na pocztach i wystarczyło jedno wspomnienie o nich, by piszący, wraz z rodziną, jechał w dalekie strony, albo na miejscu żegnał się z tym padołem łez…

    – raczej takim stawiajcie pomniki…

  35. Taka postawa, jak Twoja, budzi nienawiść do innych. Na tej stronie wolałbym rozmawiać, prowadzić dialog.

    Każdemu narodowi można coś zarzucić. Pewnie o Jedwabnem też słyszałeś, jak niemowlęta widłami wrzucało się w płomienie. Albo jak ludzie innej jeszcze narodowości wspaniale się bawili, przytwierdzając niemowlęta do słupów i drzew. Po kilka. Drutem kolczastym. Amerykanie, Polacy, Żydzi, Serbowie, Rosjanie… Znasz jakiś naród, gdzie nie byłoby takich zbrodni?

    Inaczej rozumiemy słowa „być Polakiem”.

    PS Poza tym, jeżeli widzisz jakieś przekłamania w tekstach moich, co od jakiegoś czasu mi zarzucasz, to wskaż mi je, proszę. Bo do tej pory napisałeś tylko, że przekłamaniem jest to, że nie piszę o czymś innym. A to dla mnie jest kompletną bzdurą. Każdy artykuł jest na inny temat, a ten jest właśnie na taki.

  36. Zapewne bardzo trudne będzie dokładne ustalenie, od kiedy mieszkali w Żurominie Żydzi. Brak jest dokumentacji miejskiej z tych lat. W każdym razie pierwsze zgody władz administracyjnych (w tym czasie pruskich) na zamieszkanie żydów w Żurominie są z 1803/4. Spisy mieszkańców najczęściej były robione ze względów podatkowych i dotyczyły właścicieli nieruchomości. Niekoniecznie więc musieli być tam wymieniani Żydzi, którzy przez początkowy szereg lat nie byli właścicielami nieruchomości.
    Co do dyskusji, to najczęsciej jest tak, iż każdy naród pamięta swoje krzywdy. Zapewne gdyby nie II wojna św. to Żydzi mieszkaliby w Żurominie nadal. Jednak już przed woją część wyjeżdżała do Palestyny i USA. Polacy wyjeżdżali za to do USA. Powody były różne.

  37. Pozdrawiam wszystkich dyskutantów.

    Chcę zauważyć,że zgodnie z zasadami języka polskiego, w którym nazwy narodowości zapisywane są dużą literą, a nazwy wyznawców poszczególnych religii – małą, członków narodu żydowskiego, niezależnie od ich wyznania, nazywa się Żydami, natomiast wyznawców judaizmu – żydami.

    A więc nie ulega wątpliwości,że w Żurominie mieszkali Żydzi i żydzi.Byli oni ludźmi,a wiec naszymi braćmi.Szanujmy wiec naszych braci i samych siebie, a szanować nas będą inni…

    Co do faktów opisanych przez Autora to nie jest to opracowanie naukowe ,a publicystyka.Wobec tego stanowiska niektórych dyskutantów powinny zmierzać do dialogu,a nie do podziału…

    Tak na marginesie chcę zauważyć,że w Żurominie mieszka pamięć o żydach i Żydach i tak będzie czy komu się to podoba czy nie.

    Nauki jaką jest historia nikt nie zmieni…

  38. – i o nic więcej nie zabiegam jak o to, by nikt nie fałszował i nie zmieniał historii…

    – a gdyby więcej ludzi ją znało – byłbym zadowolony.

    – być może byli Twoimi braćmi, ja tego nie wiem, ale wiem, że nie powinieneś pisać tego w imieniu wszystkich…mało – myślę, że i Ci , Twoi „bracia” zaprotestowaliby…

    No, chyba, że mieliby w tym doraźny interes…

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

  39. Salomon słynął ze swojej mądrości.

    „Bóg dał Salomonowi mądrość i rozsądek nadzwyczajny oraz rozum nieogarniony…”

    I niech tak zostanie…

  40. Jedna z moich Babc mawiala: ‚Chociaz krowie dasz kakao, czekolady nie wydoisz’. Sadze, ze to szczera prawda, bo przeciez Salamon, to nie Salomon.

  41. Skąd wiesz?

    Przez wieki z Salomona mógł wyjść Salamon:p

    Mądrą miałeś babcię, może kiedyś jej dorównasz…

  42. Emigrant – 56

    – i tak właśnie pozostało…

  43. A o czym Wy dyskutujecie?

  44. ,,Poznać ptaka po śpiewie”

    Przysłowia są mądrością narodów…

    I niech tak zostanie.

  45. Piękne przysłowie :-))

    http://www.praca.gda.pl

  46. W dniu wczorajszym przez przypadek rozmawiałem na temat Żuromina z byłym mieszańcem tej miejscowości.W rozmowie opowiedział mi,że w Żurominie było ,,Getto” tak nazywali mieszkańcy Żuromina budynki mieszkalne przy Placu Waryńskiego 3…

    Z jego opowiadania wynikało,że ta nazwa funkcjonowała jeszcze w latach 70-tych XX w.

    Wobec tego,może ktoś rozwinie ten temat ponieważ słowo ,,Getto” ma wiele znaczeń…

    Mnie się wydaje,że może mieć to związek z Żydami ,którzy mieszkali w Żurominie.

  47. W mojej ocenie nazwa getto funkcjonuje do dziś. Wydaje mi się, że nazwa ta jest związana z tzw. „marginesem” społecznym zamieszkującym tamte rejony oraz brudem i złymi warunkami sanitarnymi.

  48. Getto to stara nazwa a pochodzi z Włoch i nawiązuje do pewnego miejsca, które brzmiało po włosku podobnie do getto ,a w którym dawno dawno temu, zatrzymali się pewni żydzi.

    Potem Getto oznaczało miejsca/dzielnice wyznaczane dla żydów, były to obskurne miejsca, w których musieli przebywać żydzi a mogli je opuszczać tylko w okreslone pory.

    Miasta z reguły nie wpuszczały w swoje mury żydów, dlatego też, gdy żydzi znaleźli się w Polsce, gdzie mieli Niebo w porównaniu z innymi krajami np. mieli swój sejm, jedyny między sahendrynem a obecnym knesetem –

    – nazywali Polskę swoim Rajem.

    – Polin żydowski Raj – takim słowem określali Polskę.

    Dzisiaj w większości – oczerniają ją.

    Pewne przysłowie żydowskie mówi: Powiedz mi jakie dobro ci wyrządziłem, że aż tak mnie nienawidzisz…

  49. Polska tolerancja słynna była na cały świat, to nie ulega wątpliwości.

    Jeżeli ktoś Polskę oczernia, chętnie z nim będę polemizował.
    Odpowiadać jednak będę tylko za swoje słowa.

  50. Miej więc oczy otwarte a uszy dobrze nastawione, zaopatrz się także w wiedzę.

    – albo zamknij ten kram i zapomnij o sprawie, może nie oberwiesz zza węgła kiedyś…

  51. Myślę,że Salamon się zagalopował…

    Art. 190. § 1. kk Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Przestępstwo groźby karalnej jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego.

    Art. 191.§ 1.kk Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    § 2. Jeżeli sprawca działa w sposób określony w § 1 w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Tak mówi prawo…

    A co na to Pan Adam Ejnik ?

  52. Sadze, ze przekupien od okien nie zorientowal sie, ze nie jest tu ze swoimi ‚salamanowymi madrosciami’ mile widziany. Pewnie nie odroznia salonu od placu budowy i nie dostrzega, ze jest gosciem na stronie PRYWATNEJ p. Ejnika. Po prostu nie wypada tak sie zachowywac w stosunku do gospodarza. Jakbym byl zlosliwy, to bym napisal, ze pewnie go sloma w butach uwiera – stad nerwowosc. Ale zlosliwy nie jestem, zatem zakoncze 🙂

  53. Nie sądziłem, że napotkam takich rozmówców… – mój poprzedni wpis nie był groźbą dla Ejnika, ale ostrzeżeniem przed ewentualnymi skutkami, gdyby za bardzo się wgłebiał w tajemnice tych, którym chce stawiać pomniki…

    Ja nie wojuję mieczem, tym bardziej zza węgła…

    Historia zna wielu takich, bardzo wielu.

    Ponadto, widzę, że dobrane towarzystwo czeka tylko, by pochwycić na słowie i ogłosić siebie ofiarami wobec świata…

    Pożegnam zatem ozięble :doborowe: towarzystwo.

    Co posiejecie = otrzymacie .

  54. Dziękuję Salamonowi za rady. Nie zamierzam skorzystać. Kramu nie zwinę.

    Jestem zwolennikiem dialogu, ale przyznć muszę, że w powyższej dyskusji przekroczone zostały jej normy.

    Mimo to wpisów nie usunę. Powyższe wypowiedzi świadczyć mogą tylko o tym, jak kwestie żydowskiesą wciąż są trudne.

    Na szczęście dziś nie mamy tak trudnych czasów, jak kryzys międzywojenny i miejmy nadzieję, że próby manipulacji opinią publiczną nie trafią na tak podatny grunt, jak wtedy.

  55. Gdy zaczynaliśmy swoją działalność w 1997r zafascynowani byliśmy tym co działo się na stadionach, chodzi tu głównie o doping i wszystko co się z tym wiążę – śpiewy, oprawy ,itd. Kiedy już zagłębiliśmy się na dobre w środowisko kibiców piłkarskich zauważyliśmy że na stadionach obok zwykłych fanów piłki nożnej , pojawiają się ludzie którzy poprzez areny sportowe chcą wygłaszać swoje poglądy polityczne. W głównej mierze są to przedstawiciele skrajnie prawicowych partii (oczywiście to samo tyczyło by się do skrajnej lewicy)Zjawisko to przybierało coraz bardziej niepokojące formy. W wyraźny sposób nasilała się fala rasizmu, szowinizmu i nienawiści narodowej. Liczba incydentów na tym tle świadczy dobitnie o skali zjawiska. Na wielu ligowych meczach trybuny pełne są flag z neofaszystowską symboliką, słychać antysemickie przyśpiewki i rasistowskie wyzwiska, skierowane głównie pod adresem zawodników pochodzących z Afryki. Postanowiliśmy temu przeciw działać i tak rozpoczęliśmy akcję „Kibice WKRY Przeciwko Rasizmowi”. Na początku wzorowaliśmy się na kibicach klubu FC ST. PAULI, którzy znani są ze swej anty rasistowskiej postawy. W ramach tejże akcji wykonywaliśmy flagi -„Kibice Wkry Żuromin Przeciwko Rasizmowi” , szaliki – „WKRA FANS ANTI NAZI”. Poza tym w swoich zbiorach mamy – koszulki, naszywki itp. gadżety. Współpracujemy ze Stowarzyszeniem Nigdy Więcej, koordynatorem akcji „Wykopujemy Rasizm Ze Stadionów”.
    W Listopadzie organizowaliśmy koncert poświęcony „Nocy Kryształowej” pamiętnego pogromu ludności Żydowskiej 1937r. w nazistowskich Niemczech, koncerty te miały przypomiec Żuromińskiej młodzieży o tym że całe te zło zaczynało się od palenia książek a kończyło się na paleniu…W przyszłości nie możemy pozwolić aby historia się powtórzyła.
    Nawiązaliśmy też współpracę z innymi antyrasistowskimi kibicami. Są to ekipy: ORKAN Sochaczew, Fan Club FC ST. PAULI (Toruń), HETMAN Białystok, POLONIA Warszawa. W latach 1998-2004 wydawaliśmy własny informator Zielono-Czerwoni , w środku można było znaleśc opinie, recenzje, wyniki. Była tam też stała rubryka poświęcona naszej anty rasistowskiej akcji. W roku 2000, otrzymaliśmy pierwsze zaproszenie na turniej piłkarski –‘’Gramy W Piłkę Nawet W Deszcz” organizowany on był przez Toruński Fan Club ST. PAULI,i miał na celu promowanie Anty rasistowskiej postawy w sporcie . Na swoim koncie mamy jak do tej pory też udziały w turniejach Anty Faszystowskich w Sochaczewie i Szczytnie. 28 sierpnia 2004 r. postanowiliśmy zorganizować podobny turniej na Żuromińskim stadionie , był to I Turniej Piłkarski Kibiców pod hasłem-„Piłka Nożna Bez Idiotów”. Hasło, którym postanowiliśmy nazwać nasz turniej nazywa wprost „idiotyzmem” agresywne, nie sportowe oraz rasistowskie postawy na boisku i trybunach.
    Jak do tej pory udał nam się zorganizować trzy edycje tego turnieju.
    Futbol to pasja, to nasze życie , ucieczka od codziennych trosk .Futbol to gra nie polityka-rasizm- przemoc , na co dzień przecież mamy tego pod dostatkiem.

  56. Panie Adamie.
    Bardzo ciekawe Forum – ale czy naprawdę musi Pan wpuszczać na to Forum normalne jawnego antysemitę i wręcz chama jakim jest niejaki Salaman. Niestety wygląda na to, że boimy się powiedzieć, że już dość tego i takich neo – nazistów w Polsce nie potrzebujemy. Czy dla poprawności politycznej nie stał się Pan zakładnikiem prostaka, neonazisty i wręcz chama ? Pisze Pan wspomnienia – a że Żydzi tak samo jak i Polacy mieli swoje grzechy ? To jest oczywiste , tylko, że o polskiej głupocie pamięta cały świat a polskich neonazistów – mimo, że w wielu państwach jest podobnie – wytykają nam na co dzień. Dla takich niedouczonych i prymitywnych prostaków jak pan Salamon są specjalne fora w Internecie czy w prasie np. przykościelnej. Niech tam się wyżywają.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: